Jestem Drugi - wywiad z Pastorem Tomaszem Mańko
Dodane przez admin dnia March 28 2021 10:27:46



Poniżej prezentujemy pierwszą część wywiadu z Pastorem Tomaszem Mańko.
Wywiad ukazał się na łamach lokalnej gazety "WSPÓLNOTA".
Całość wywiadu dostępna https://radzyn.24wspolnota.pl/kultura/tomasz-manko-czlowiekiem-roku-ziemi-radzynskiej-2017/pn7Iqi0dBDrtIQmetn0M

"Jestem drugi"

Rozmowa z dr Tomaszem Mańko, Pastorem Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w Radzyniu, zdobywcy tytułu Człowiek Roku 2017

W: - Ostatniego dnia głosowania w plebiscycie Wspólnoty Radzyńskiej głosy na Pastora poszybowały tak wysoko, że bezapelacyjnie tytuł Człowieka Roku 2017 otrzymał właśnie Pan. Kolejny kandydat, chociaż prowadził w rankingu kilka tygodni, zdobył o 250 głosów mniej. To miłe uczucie być pierwszym ?

T.M: - Jest to miłe uczucie. Ale w tym miejscu chcę powiedzieć, że "ja jestem drugi". Dlaczego drugi? Bo zawsze jest przed nami ktoś ważniejszy i tą osobą jest dla mnie Pan Jezus. I chcę oddać Jemu za to całą chwałę. Wszystkie te działania, za które zostałem nominowany do nagrody, nie byłyby możliwe, gdyby Pan Jezus nie dał mi siły, wsparcia ze strony żony, przyjaciół i znajomych. Traktuję to jako wyróżnienie dla nas wszystkich, ale również jako ogromne wyzwanie.

W: - Nominowany Pan został przez członków zboru, którzy sekundowali, monitorowali i dopytywali się o sytuację. Ma Pastor wiele osób wspierających.

T.M: - I cieszy mnie to. Wielu moich przyjaciół i znajomych mówiło mi, że będą głosować na mnie w Plebiscycie. Tak też się i stało.

W: - Nominowany został Pan za działalność charytatywną na rzecz osób potrzebujących, społeczną i kulturalną, którą prowadzi wasza wspólnota. Przypomnijmy jednak na początek początki waszego kościoła w Radzyniu Podlaskim.

T.M: - Zbór w Radzyniu Podlaskim, którego jestem Pastorem istnieje od 1993 roku. W tej chwili liczy ponad 70 członków, mamy sporą też grupę sympatyków, którzy w różny sposób są objęci opieką ze strony naszego Zboru. Ja zawsze uważałem się za człowieka wierzącego w Boga. W młodości zauważyłem kryzys potocznej religijności z jej rytualistyczno - świątecznym charakterem sprowadzającym się do przeżywania chrześcijaństwa wyłącznie wokół liturgiczno - obrzędowych elementów, przy istnieniu wyraźnego rozdźwięku między deklaracjami religijnymi osób praktykujących a wpływem religii na ich codzienne zachowania. Moje poważne poszukiwania Boga zaczęły się dopiero w trakcie studiów prawniczych na UMCS w Lublinie. Zacząłem czytać Pismo Święte, chciałem wyjechać do Ziemi Świętej i przebywać przez okres jednego roku w męskim zakonie. Z różnych przyczyn jednak do tego nie doszło. Ci bracia zakonni zapewnili mnie o swojej modlitwie do Boga abym mógł Go poznać osobiście. Po IV roku studiów wyjechałem do pracy w Austrii, gdzie zetknąłem się z wierzącymi osobami z katolickich kręgów charyzmatycznych z Polski, którzy powiedzieli mi o Duchu Świętym, modlitwie w innych językach oraz zachęcali do uczestnictwa w życiu charyzmatycznej wspólnoty w Lublinie. Od tej chwili ...
Treść rozszerzona
"Jestem drugi"

Rozmowa z dr Tomaszem Mańko, Pastorem Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w Radzyniu, zdobywcy tytułu Człowiek Roku 2017

W: - Ostatniego dnia głosowania w plebiscycie Wspólnoty Radzyńskiej głosy na Pastora poszybowały tak wysoko, że bezapelacyjnie tytuł Człowieka Roku 2017 otrzymał właśnie Pan. Kolejny kandydat, chociaż prowadził w rankingu kilka tygodni, zdobył o 250 głosów mniej. To miłe uczucie być pierwszym ?

T.M: - Jest to miłe uczucie. Ale w tym miejscu chcę powiedzieć, że "ja jestem drugi". Dlaczego drugi? Bo zawsze jest przed nami ktoś ważniejszy i tą osobą jest dla mnie Pan Jezus. I chcę oddać Jemu za to całą chwałę. Wszystkie te działania, za które zostałem nominowany do nagrody, nie byłyby możliwe, gdyby Pan Jezus nie dał mi siły, wsparcia ze strony żony, przyjaciół i znajomych. Traktuję to jako wyróżnienie dla nas wszystkich, ale również jako ogromne wyzwanie.

W: - Nominowany Pan został przez członków zboru, którzy sekundowali, monitorowali i dopytywali się o sytuację. Ma Pastor wiele osób wspierających.

T.M: - I cieszy mnie to. Wielu moich przyjaciół i znajomych mówiło mi, że będą głosować na mnie w Plebiscycie. Tak też się i stało.

W: - Nominowany został Pan za działalność charytatywną na rzecz osób potrzebujących, społeczną i kulturalną, którą prowadzi wasza wspólnota. Przypomnijmy jednak na początek początki waszego kościoła w Radzyniu Podlaskim.

T.M: - Zbór w Radzyniu Podlaskim, którego jestem Pastorem istnieje od 1993 roku. W tej chwili liczy ponad 70 członków, mamy sporą też grupę sympatyków, którzy w różny sposób są objęci opieką ze strony naszego Zboru. Ja zawsze uważałem się za człowieka wierzącego w Boga. W młodości zauważyłem kryzys potocznej religijności z jej rytualistyczno - świątecznym charakterem sprowadzającym się do przeżywania chrześcijaństwa wyłącznie wokół liturgiczno - obrzędowych elementów, przy istnieniu wyraźnego rozdźwięku między deklaracjami religijnymi osób praktykujących a wpływem religii na ich codzienne zachowania. Moje poważne poszukiwania Boga zaczęły się dopiero w trakcie studiów prawniczych na UMCS w Lublinie. Zacząłem czytać Pismo Święte, chciałem wyjechać do Ziemi Świętej i przebywać przez okres jednego roku w męskim zakonie. Z różnych przyczyn jednak do tego nie doszło. Ci bracia zakonni zapewnili mnie o swojej modlitwie do Boga abym mógł Go poznać osobiście. Po IV roku studiów wyjechałem do pracy w Austrii, gdzie zetknąłem się z wierzącymi osobami z katolickich kręgów charyzmatycznych z Polski, którzy powiedzieli mi o Duchu Świętym, modlitwie w innych językach oraz zachęcali do uczestnictwa w życiu charyzmatycznej wspólnoty w Lublinie. Od tej chwili zacząłem modlić się do Ducha Świętego i wierzę, że to było Boże prowadzenie. W październiku 1989 roku spotkałem ludzi, którzy powiedzieli mi o świadomym oddaniu swojego życia Jezusowi i biblijnym chrzcie w Duchu Świętym. Wówczas postanowiłem oddać całe moje życie Panu Jezusowi jako osobistemu Zbawicielowi. Kiedy to uczyniłem wówczas moje życie uległo całkowitej przemianie. Doświadczyłem prawdziwości chrztu w Duchu Świętym i zacząłem dostrzegać obecność Boga w swoim życiu. Pismo Święte stało się moją codzienną lekturą. Jako narodzony na nowo zapragnąłem ze wszystkich sił służyć Jezusowi. Moje zrozumienie służby Jezusowi było bardzo bliskie temu o czym mówiła mi moja babcia i wyniosłem z domu, że służba Bogu powinna przejawiać się m. in. w czynieniu dobra drugiemu człowiekowi. W moim życiu doświadczyłem też namacalnego fizycznego uzdrowienia. Na moim ciele pojawił się dużej wielkości guz. Wszystko wskazywało na to, że jest to nowotwór. Modliłem się do Boga i złożyłem Jemu ślub mówiąc: że nie chcę w tak młodym wieku umierać, ale jeśli Bóg mnie uzdrowi, wtedy wszędzie będę świadczył o uzdrowieniu Boga i będę starał się nieść ludziom pomoc. Jest to moje życiowe zobowiązanie i staram się być jemu posłusznym. W ubiegłym roku moja mama wyjawiła mi pewną tajemnicę dotyczącą mojego przyjścia na świat. Otóż mój dziadek po moim narodzeniu stwierdził, że "narodziłem się po to, aby żyć dla chwały Boga i dla dobra ludzi". To wszystko zobowiązuje mnie do bycia wiernym Bogu oraz służenia Jemu ze wszystkich sił i całym sercem.

Druga częćć rozmowy za tydzień w papierowym wydaniu Wspólnoty!

rozmawiała: Monika Mackiewicz

CZĘŚĆ DRUGA



„CHCIAŁBYM PODKREŚLIĆ GŁÓWNE PRZESŁANIE, ŻE ZAWSZE I WE WSZYSTKIM NA PIERWSZYM MIEJSCU STAWIAM JEZUSA CHRYSTUSA, KTÓREGO WYBRAŁEM I KTÓREMU SŁUŻĘ. NIECH TO WSZYSTKO BĘDZIE TYLKO DLA JEGO CHWAŁY, A NIE MOJEGO IMIENIA”

Rozmowa z dr Tomaszem Mańko, Pastorem Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w Radzyniu, zdobywcą tytułu w plebiscycie „Wspólnoty” Człowiek Roku 2017

W.: Powody ,dla których chcecie pomagać ludziom są oczywiste, ale w jaki sposób to realizujecie?

T.M.: -Bóg daje nam różne możliwości służenia i niesienia pomocy ludziom, daje nam pomysły oraz siły. Od początku istnienia Zboru prowadzimy różnorodną działalność charytatywną skierowaną względem osób ubogich, potrzebujących, niepełnosprawnych. Przekazywaliśmy sprzęt na rzecz osób niepełnosprawnych, dla szpitali oraz różnych instytucji. Dzięki współpracy z ośrodkami pomocy społecznej oraz Lubelskim Bankiem Żywności mamy możliwość przekazywania każdego miesiąca żywności dla ponad 1200 osób z terenu powiatu radzyńskiego. To angażuje wiele sił i środków. Systematycznie organizujemy różne akcje pomocowe m. in. wydawania ubrań, sprzętu AGD, mebli. W ubiegłych latach organizowaliśmy dla dzieci i młodzieży szkolnej obozy i zimowiska, wycieczki szkole do Szwecji i Holandii. Dzięki temu kilkaset dzieci mogło po raz pierwszy wyjechać z Polski oraz skorzystać z wypoczynku. Od dwudziestu lat uczestniczymy z wieloma kościołami na świecie w międzynarodowej akcji „Gwiazdkowa Niespodzianka”. Jest to największa w historii chrześcijańska akcja charytatywna, która swoim zasięgiem obejmuje ponad 130 krajów. Rocznie na całym świecie w okresie świąt Bożego Narodzenia przekazywanych jest ponad 10 milionów paczek dla dzieci i młodzieży. Na przestrzeni tych lat przekazaliśmy kilkanaście tysięcy paczek na rzecz dzieci na naszym terenie.

W.: By pomóc fizycznie, sam dar serca nie wystarczy. Skąd czerpiecie środki finansowe na działalność charytatywną, kto Was wspiera?

T.M.: Utrzymujemy się z własnych składek. Każdego miesiąca ludzie dobrowolnie przekazują część swoich dochodów na utrzymanie i działalność Zboru. Bóg otwiera serca wielu ludzi, często spoza naszego kościoła, którzy wspierają nas w naszych działaniach. Ludzie widzą szlachetność realizowanych celów oraz uczciwość w gospodarowaniu zasobami. Staramy się uczyć dzieci oszczędzania i dzielenia się z innymi. Uczestniczymy w ogólnopolskich zbiórkach żywności, którą przekazujemy na rzecz osób potrzebujących m. in. za pośrednictwem szkół. Bieda nie ma granic, ona ma charakter „ekumeniczny”. Każdego miesiąca zbieramy ofiarę na rzecz potrzebujących. Jako zbór wspieramy kilkanaście ubogich dzieci w Pakistanie zapewniając im naukę w chrześcijańskiej szkole. A to wszystko pochodzi z ofiar składanych przez członków i sympatyków Zboru.

W.: Jest Pastor bardzo zaangażowany w utrzymywanie relacji polsko-izraelskich, radzyńsko-izraelskich na dobrym poziomie. Czy porozumienie między naszymi narodami jest możliwe? Zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń związanych z nowelizacją ustawy o IPN?

T.M.: Jestem bardzo zaangażowany w działalność na rzecz porozumienia pomiędzy narodem polskim a izraelskim. Przypominam sobie pewien fakt z życia mojego dziadka. Jego matka zmarła po jego urodzeniu. Był wychowywany przez ojca. Jego mamką została Żydówka, sąsiadka, która go karmiła. Dziadek wychowywał się wraz z żydowskimi rówieśnikami, chodził wraz z nimi do szkoły. Żydzi pomogli mu zdobyć wykształcenie. Być może to jest jeden z powodów ogromnej życzliwości i otwartości do narodu żydowskiego. Bóg wlał też do mego serca wielką miłość do Żydów. Kilkanaście razy odwiedziłem Ziemię Świętą. Poznając kulturę żydowską mogę lepiej zrozumieć Pismo Święte. W Izraelu mam wielu serdecznych przyjaciół, którzy traktują mnie niczym członka rodziny. Wielu Żydów z ogromną życzliwością wypowiada się o Polsce i naszym narodzie. Wielu ma tutaj groby swoich bliskich. Polska zawsze będzie dla nich czymś wyjątkowym. We współpracy z burmistrzem Witoldem Kowalczykiem i Towarzystwem Przyjaźni Izrael-Polska została odsłonięta tablica pamięci społeczności żydowskiej w Radzyniu. Dzięki mojemu zaangażowaniu obecny był m. in. Główny Rabin Polski Michael Schuldrich oraz ambasador Izraela w Polsce Pan Rav-Zvi Ner. Na przestrzeni wielu lat organizowaliśmy koncerty muzyki żydowskiej, wystawy zdjęć o Izraelu, wykłady o kulturze żydowskiej itp. Dzięki znajomości z panią Leą Ganor udało się doprowadzić do nawiązania współpracy pomiędzy Starostwem Powiatowym a miastem w Kiryat Motzkim w Izraelu, dzięki czemu jest wymiana młodzieżowa. Działania w ramach tego projektu stały się też impulsem i zachętą do nawiązania podobnego porozumienia przez władze powiatu włodawskiego i miasta Włodawa. Uważam, że wszystkimi niejasnościami odnoszącymi się do uchwalonej nowelizacji ustawy o IPN powinni zająć się politycy i historycy. Życie dalej się toczy a my budujemy to co służy wspólnemu dobru naszych narodów.

W.: Jak sobie Pastor radzi z przejawami antysemityzmu?

T.M.: One do mnie tak często nie docierają. Dowiaduję się o nich z mediów. Są osoby, które są jawnymi antysemitami. Wiem, że jest dużo niezrozumienia w kwestii Żydów jako narodu wybranego. Nie wszyscy ludzie dobrze rozumieją, ku czemu jest to wybranie? Bóg wybrał ten naród ku swoim planom. Chciałbym przypomnieć wszystkim co Pismo Święte mówi o tym narodzie, zgodnie z nauczaniem apostoła Pawła z listu do Rzymian 9,4-5 do Żydów należy „synostwo i chwała, i przymierza, i nadanie zakonu, i służba Boża, i obietnice, do których należą ojcowie i z których pochodzi Chrystus według ciała; ten jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen” . Antysemityzm jest grzechem, nie mogę pojąć jak można uważać się za chrześcijanina, modlić się do Boga i mieć przy tym nienawiść w swoim sercu do tego narodu. Ja modlę się do Boga za tymi osobami.

W.: Interesuje Pastora przeszłość jeszcze bardziej odległa. W 2017 roku Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej realizował projekt „Ocalić od zapomnienia-szlakiem kulturowego dziedzictwa protestanckiego na ziemi radzyńskiej”. Szykują się kolejne publikacje?

T.M.: Tak, zrealizowaliśmy projekt, który był współfinansowany przez Powiat Radzyński. Wydana została publikacja, w której ukazany został dorobek i duchowe dziedzictwo XVI-wiecznej Reformacji w Polsce i jej wpływ na rozwój takich dziedzin szeroko pojętej kultury, jak piśmiennictwo, język ojczysty, oświata, wychowanie oraz nauka. Reformacja stworzyła odpowiedni klimat i sposobność zetknięcia się naszego regionu po raza pierwszy z nowożytną kulturą europejską. Ta publikacja mojego autorstwa ma na celu ocalić od zapomnienia ślady ze wszech miar pożytecznej obecności ruchu reformatorskiego na ziemi radzyńskiej, a także uzmysławia jego ożywcze znaczenie dla duchowego, kulturowego, intelektualnego, ale i materialnego wzrostu naszej Małej Ojczyzny. Cieszę się, że ta publikacja znalazła się w zasobach bibliotek na terenie naszego powiatu. Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 550. rocznicy nadania rocznicy nadania praw miejskich naszemu miastu chcę wydać kolejną publikacje, która ukaże bogactwo wielokulturowości ziemi radzyńskiej. Mam też plan wydania książki o Zborze w Radzyniu Podlaskim, którego jestem od 25 lat Pastorem. Od kilku lat jestem zapraszany na Kaukaz, aby prowadzić seminaria o tematyce biblijnej. Przygotowuję się do wydania pozycji książkowej w języku rosyjskim, która trafi do czytelników w Armenii i Gruzji. Jestem pod wielkim wrażeniem kultury tych krajów i narodów, ale też mam plan krzewienia kultury polskiej. Przy okazji wyjazdów nawiązaliśmy wiele przyjaźni i kontaktów. Gruzini nazywają mnie: Toma Mankoshwili. Jest to wielkie wyróżnienie z ich strony, nadają to tym, których traktują jako swoich. Chcę też podkreślić, że we wszystkich tych działaniach jestem wspierany przez moją żonę, członków Zboru oraz zaprzyjaźnione Kościoły. Dziękuję wszystkim życzliwym ludziom i za każdy oddany na mnie głos. Mam nadzieję, że to wszystko umożliwi i da sposobność podejmowania jeszcze innych pożytecznych działań.

Rozmawiała Monika Mackiewicz

I-wsza część wywiadu: tutaj


Wręczenie statuetki Człowiek Roku 2017 ziemi radzyńskiej



W dniu 23 czerwca 2018 r. została wręczona dr Tomaszowi Mańko Pastorowi Zboru Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w Radzyniu Podlaskim statuetka Człowiek Roku 2017 ziemi radzyńskiej. Przypominamy, że ten zaszczytny tytuł przypadł zwycięzcy w plebiscycie ogłoszonym przez gazetę Wspólnota.

Zachęcamy do zapoznania się z treścią wywiadu udzielonego po ogłoszeniu wyników plebiscytu:

Link do wywiadu: 1 część wywiadu: https://24wspolnota.pl/pl/radzyn/wydarzenia/30589/Tomasz-Mańko-Człowiekiem-Roku-Ziemi-Radzyńskiej-2017.htm

2 część wywiadu: http://kchweradzyn.pl/php7/news.php?readmore=691